Montuję i integruję elektronikę pokładową — plotery, radar, AIS, autopiloty — oraz systemy łączności: VHF, łączność satelitarną czy internet na jachcie. Zamiast osobnych, przypadkowo dorzuconych gadżetów, dostajesz jedną spójną sieć pokładową spiętą z systemem zasilania, w której dane o pozycji, prędkości czy stanie baterii płyną tam, gdzie ich potrzebujesz — na plotter, telefon czy panel sterowania — zamiast ginąć między niekompatybilnymi urządzeniami różnych producentów.
Prądy błądzące to cichy wróg każdego jachtu — drążą korozję elektrolityczną w kadłubie i zaworach podwodnych, zanim ktokolwiek to zauważy. Audyt, pomiar prądów błądzących i montaż izolatorów galwanicznych oraz transformatorów separacyjnych to inwestycja, której nie widać na pierwszy rzut oka, ale która chroni wartość jachtu na lata — i oszczędza Ci kosztownych niespodzianek przy przeglądzie kadłuba
.
Montaż ładowarek DC-DC i zaawansowanych regulatorów zewnętrznych, takich jak ARCO Zeus czy Wakespeed, to nie tylko szybsze ładowanie banku baterii w czasie żeglugi. To także ochrona samego alternatora przed przeciążeniem i tzw. load dumpem, czyli nagłym skokiem napięcia, który potrafi spalić go i elektronikę jachtu w kilka sekund — i zamienić spokojny rejs w poszukiwanie serwisu w obcym porcie.
.
Wróćmy do tej cichej zatoki, godzina dwudziesta pierwsza. Możesz tam dotrzeć, mając nadzieję, że tym razem bateria wytrzyma noc do rana — albo mając system, o którym po prostu wiesz, że wytrzyma. Różnicę robi nie pojedyncze urządzenie, tylko to, że instalacja, magazyn energii, elektronika pokładowa i łączność oraz ochrona kadłuba działają razem — jako jedna przemyślana całość, zaprojektowana pod Twój jacht i sposób, w jaki naprawdę żeglujesz. Jeśli wolisz tę drugą wersję wieczoru na kotwicy — porozmawiajmy o Twojej instalacji.
Komfort żeglowania
Jest godzina dwudziesta pierwsza. Jacht stoi na kotwicy w cichej zatoce, generator milczy, a mimo to w kambuzie pali się światło, lodówka mruczy równo, a autopilot i elektronika nawigacyjna czekają gotowe na jutro. Nikt na pokładzie nie myśli o amperach — bo instalacja elektryczna po prostu działa. To nie przypadek. To efekt projektu, w którym każdy obwód, każdy kabel i każde połączenie zostały przemyślane, zanim jacht wypłynął w rejs.
Większość awarii na wodzie nie zaczyna się od silnika — zaczyna się od źle poprowadzonego przewodu, awarii po latach doraźnych napraw, albo baterii, która nie wytrzymuje pierwszej nocy bez zasilania z lądu.
Dlatego zajmuję się elektryką jachtową kompleksowo, dla instalacji 12V, 24V i 230V, zarówno na jachtach żaglowych, jak i motorowych:
Wymieniam wyeksploatowane, prowizoryczne instalacje na nowe i porządkuję rozdzielnice główne, które po latach dokładania kolejnych urządzeń zwykle zamieniają się w plątaninę kabli nie do rozszyfrowania. Nowe okablowanie morskie kładę zgodnie ze standardami ABYC i ISO — nie dlatego, że ktoś wymaga tego na papierze, ale dlatego, że to właśnie te normy odróżniają instalację, która przetrwa sztorm i wilgoć przez wiele sezonów, od tej, która zawiedzie przy pierwszej okazji. To fundament — reszta systemu jest tak dobra, jak dobra jest instalacja, na której stoi.
Konwersja zasilania na bezpieczne banki litowo-żelazowo-fosforanowe (LiFePO4) z prawidłowo skalibrowanym systemem BMS (Battery Management System) oznacza w praktyce: więcej realnie dostępnej energii z tej samej przestrzeni, szybsze ładowanie i setki cykli więcej niż w klasycznych bateriach AGM czy GEL, które nadal dobieram tam, gdzie to one są rozsądniejszym wyborem. To dłuższe wieczory bez warkotu agregatu, cichsze kotwicowisko i baterie, które nie zawiodą Cię akurat wtedy, gdy jesteś daleko od portu.
Projektuję, montuję i programuję ekosystemy Victron Energy, Mastervolt, Whisper Power jako centrum dowodzenia całą instalacją. To nie jest zestaw osobnych urządzeń, tylko jeden, spójnie zaprogramowany system, który sam decyduje, skąd wziąć prąd — z lądu, z alternatora czy z baterii — żebyś Ty nie musiał o tym myśleć.
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują ją Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.