Wracasz na swój jacht po kilku tygodniach przerwy — może w Chorwacji, może w Grecji, może gdziekolwiek indziej w Europie. Otwierasz kabinę: ciemno, cicho, a z lodówki unosi się zapach, którego nikt nie chce poczuć jako pierwsze wrażenie po dotarciu na pokład. Podłączasz się do lądu, a bezpieczniki wywalają w kilka sekund. Miał być spokojny początek pobytu na własnym jachcie, a zamiast tego stoisz na pokładzie i zastanawiasz się, gdzie zadzwonić — do przypadkowej osoby z najbliższej mariny, czy kogoś, kto naprawdę zna się na elektryce jachtowej.
Podróżuję do jachtów w całej Europie i na Morzu Śródziemnym — czasem dojeżdzam czasem dolatuję — żeby usunąć awarię, dokończyć zaplanowaną modernizację albo po prostu być na miejscu, zanim usterka zepsuje Ci czas spędzony na pokładzie. Zdarzało się, że docierałem na miejsce w ciągu 24 godzin od zgłoszenia, gdy lokalizacja i dostępność lotów na to pozwalały — nie jest to reguła przy każdym zgłoszeniu, ale pokazuje, jak poważnie traktuję pilne sytuacje.
Wywalone bezpieczniki po podłączeniu do lądu, martwa lodówka, brak prądu na całym jachcie — to zwykle nie jest jedna awaria, tylko objaw czegoś głębiej w instalacji. Dojeżdżam lub dolatuję na miejsce, żeby zdiagnozować i usunąć problem, zanim on zepsuje resztę Twojego pobytu na jachcie. Diagnozę zaczynam często jeszcze przed przyjazdem — na podstawie zdjęć i opisu objawów, które mi wyślesz — żeby na miejscu działać od razu, a nie dopiero zaczynać poszukiwania.
Jeśli na jachcie bywasz kilka razy w roku, ostatnią rzeczą, jaką chcesz robić w te dni, jest czekanie na przypadkowego technika albo samodzielne szukanie usterki w rozdzielnicy. Priorytetem jest szybkie przywrócenie jachtu do stanu, w którym możesz z niego normalnie korzystać — nie odkładanie naprawy do kolejnej wizyty, tylko rozwiązanie problemu, zanim zdąży zepsuć Ci resztę pobytu.
Fly-in to nie tylko nagłe awarie. Zaplanowane modernizacje instalacji — nowy bank baterii LiFePO4, integracja Victron Energy, doposażenie elektroniki nawigacyjnej — realizuję też wyjazdowo, na terenie całego basenu Morza Śródziemnego i w Europie, tam gdzie akurat stoi Twój jacht. Nie musisz czekać, aż jednostka wróci na Sardynię, żeby zrobić to, co i tak było zaplanowane.
Częsty problem przy pracach za granicą: potrzebny komponent (Victron Energy, ploter, zestaw filtrów, konkretny element elektroniki nawigacyjnej) jest niedostępny lokalnie. Sourcing i sprowadzanie takich części biorę na siebie — docierają razem ze mną, przy przyjeździe lub dolocie serwisowym. Przy większych projektach mogę też zająć się samą logistyką zamówień i dostaw jako osobną usługą, jeśli potrzebujesz koordynacji części bez mojej fizycznej obecności na miejscu. Wieloletnie prowadzenie sklepu on-line z technicznym zaopatrzeniem jachtów elektrykajachtowa.pl dało mi doświadczenie i możliwości realizacji najtrudniejszych zamówień.
Największa strata czasu przy awarii z dala od bazy to nie dojazd — to tłumaczenie od zera komuś obcemu, jak zbudowana jest Twoja instalacja. Jako osoba, która projektuje i serwisuje elektrykę jachtową na co dzień, a nie tylko naprawia to, co akurat trafi pod ręce, wchodzę na pokład już rozumiejąc, czego szukać. To różnica między godzinami diagnozowania od zera a konkretną naprawą często tego samego dnia.
Bazuję w okolicy Cagliari na Sardynii, ale wyjazdy serwisowe realizuję na terenie całego basenu Morza Śródziemnego — Włochy, Chorwacja, Grecja, Wyspy Kanaryjskie, Hiszpania — oraz szerzej w Europie, w zależności od skali projektu i lokalizacji jachtu. Napisz, gdzie stoi Twoja jednostka, a ustalimy możliwości logistyczne.
Awaria z dala od bazy nie musi oznaczać zmarnowanego czasu na jachcie. Napisz, gdzie stoi Twój jacht i co się dzieje — powiem od razu, czy to dojazd, czy dolot, i jak szybko mogę być na miejscu.
Zależy od lokalizacji jachtu i dostępności lotów — napisz do mnie z opisem sytuacji i miejscem postoju, a od razu powiem, jak szybko mogę być na miejscu. Zdarzało się, że docierałem w ciągu 24 godzin od zgłoszenia, gdy okoliczności na to pozwalały.
Jedno i drugie. Fly-in to zarówno pilne interwencje, jak i zaplanowane modernizacje czy przeglądy — jeśli wiesz z wyprzedzeniem, że Twój jacht będzie w danym porcie, możemy od razu zaplanować wizytę.
Dostawę biorę na siebie — komponent dociera razem ze mną. Przy większych projektach mogę też koordynować zamówienia i dostawy samodzielnie, bez fizycznej wizyty, jeśli tak wygodniej.
Włochy (w tym Sardynia), Chorwacja, Grecja, Wyspy Kanaryjskie oraz pozostałe kraje Europy w zależności od projektu — napisz, gdzie jesteś, a potwierdzę zasięg dla Twojej lokalizacji.
Tak — diagnozę zaczynam zdalnie, na podstawie zdjęć i opisu problemu, jeszcze przed przyjazdem, żeby na miejscu nie tracić czasu na podstawy. Nie trzeba mieć wcześniejszej historii współpracy, choć oczywiście przyspiesza to sprawę.
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują ją Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.